Byłam tu:

Wykonam stronę www.

  • zaprojektuję galerię zdjęć i obrazków
  • stworzę interfejs zarządzania treścią w oparciu o cms (np. WordPress)
  • zmodyfikuję gotową grafikę szablonów lub przygotuję własną
  • zainstaluję forum, cms lub blog

Zapewniam poprawne wyświetlanie witryny we wszystkich przeglądarkach. Gwarantuję stuprocentową poprawność kodu xhtml + css, zgodną ze standardami W3C.

Dzięki kodowaniu w oparciu o otwarte standardy strona będzie stabilna, szybka i zmniejszą się do koniecznego minimum koszty jej utrzymania.

Jeśli posiadasz projekt graficzny nie do końca dopracowany, uzupełnię go według Twoich wskazówek. Jeśli posiadasz stronę już zakodowaną, lecz z wadami, naprawię.

Wyspecjalizowałam się w kodowaniu html i css, ponieważ to lubię. Jeśli Ty nie lubisz, zleć to zadanie mnie.

Parę słów o kodowaniu

Mam wrażenie, gdy opracowuję stronę, że mój umysł zamienia się w urządzenie generujące kod. Piszę kod dla przeglądarki, a muszę to zrobić porządnie, aby mnie zrozumiała. Piszę list do urządzenia, w języku nie-ludzkim. Wielkie nieba, do czegóż to doszło! Musiałam nauczyć się języka, jakim porozumiewają się między sobą maszyny. Czyż nie powinno być odwrotnie: maszyny powinny uczyć się języka człowieka? Co gorsza, język maszyn wydał mi się piękny! Absolutnie logiczny i idealnie precyzyjny. Pozbawiony zbędnych emocji, które tak straszliwie potrafią zbałaganić życie ludzi. Z kodami czuję się bezpiecznie, nie zagraża mi żaden emocjonalny wybuch z ich strony. Idealna harmonia, matematyczny ład. Literki, cyferki i znaczki układam w skupieniu, świat przestaje istnieć…

Parę słów o cenach

No cóż, o cenach można mówić całymi godzinami. To bardzo wdzięczny temat. A najwięcej uroku ma wówczas, gdy szanowny klient zaakceptuje mój punkt widzenia. Niestety nie zawsze tak bywa i tu z kolei chodzi o harmonię pomiędzy wykonawcą strony a zleceniodawcą. Dlatego mój punkt widzenia co do ceny nie może być ostateczny. No trudno. Trzeba doprowadzić do matematycznego ładu między mną a klientem. Po zakończeniu pracy nad projektem demonstruję efekt szanownemu klientowi, po czym klient dokonuje zapłaty. Wtedy ja przekazuję klientowi spakowany do pliku zip gotowy całkowicie projekt, a następnie liczę pieniążki w skupieniu, świat przestaje istnieć…

Parę słów o formie przekazania mi zlecenia

Chodzi o to, abym pojęła swym chłodnym umysłem szaleństwo artystyczne twórcy projektu oraz całą jego wizję estetycznych oraz funkcjonalnych walorów strony. Pewna pani przekazała mi swoją specyfikację, po czym ja przez dwa dni tą specyfikację z mozołem rozszyfrowywałam. Przypominała zmiksowany koktajl. Mnóstwo było napisów podkreślonych rozrzuconych po całej stronie, sens wskazywał, że stanowią spójne menu, lecz dlaczego umiejscowione były tak, jakby po projekcie przewinął się tajfun? Oprócz tego znajdowało się pełno napisów podkreślonych, które linkami nie miały być – jak więc wydedukować, które podkreślenia to linki, a które podkreślenia to tylko podkreślenia? Plan generalnie wskazywał, że serwis ma być bardzo rozbudowany, i gdyby dokładnie odwzorować proponowaną przez tą panią trasę nawigacji pomiędzy podstronami i podstronami tych podstron, wówczas powstałby istny labirynt z ogromną ilością ślepych uliczek. Doszłam w końcu do wniosku, że to szaleństwo nie jest szaleństwem artystycznym.

Parę słów o konkurencji

Nie dajcie się omamić mojej konkurencji!

Valid XHTML 1.0 Strict

Poprawny CSS!